Przyjazne rozstanie

January 13, 2009 4:30pm

Sliczna Jagienka, laczniczka okregu wilenskiego, corka dowodcy armii "Prusy" w 1939r. generala Stefana Dab-Biernackiego, podarowala mu Waltera.
Juz po wkroczeniu wojsk sowieckich do Wilna, zatrzymany zostal przez "krasnoarmiejcow". Stalo sie to na dosc ruchliwej drodze, na peryferiach miasta. On z dwoma ochroniarzami wyjezdzal oddzialowym "mercedesem" w kierunku puszczy Rudnickiej, gdzie oczekiwal go plk. Strychalski. Rosjanie otoczyli samochod, a ich dowodca, po nieznaczacej rozmowie, zaproponowal "dobrowolne" oddania mu "Waltera".
"Tulipan" szybko ocenil sytuacje, jako bez wyjscia i wyrazil zgode. W zamian zazadal nowej "pepeszy" ("u was mnogo") z dwoma magazynkami. Rosyjski oficer przystal tym chetniej, ze w owym czasie krotka bron stanowila dla wojskowych oficerow nie byle jaki rarytas. Nie mieli z nia klopotu jedynie funkcjonariusze NKWD. Reszta musiala sobie sama zdobyc na wrogu.
Po "przyjaznym" rozstaniu, "mercedes" ruszyl dalej lesnym traktem. Nie uplynelo wiele czasu, gdy dogonily ich 3 motocykle


0 Responses to Przyjazne rozstanie

  1. Aktualnie nie ma żadnych komentarzy.

Syndicate (Atom)

Who